niedziela, 17 sierpnia 2014
łatwo przyszło, łatwo poszło.
8 sierpnia były dokładnie 2 miesiące jak mnie zostawił. Codziennie staram sobie wkręcać na siłę, że on już mnie nie obchodzi, ale tak nie jest. Tęsknię. Tęsknię za nim mimo wszystko. Najgorsze jest to, że ja się zakochałam i to poważnie. Jeszcze nigdy nie cierpiałam tak z powodu faceta. Owszem, przeżywałam, ale żeby tak długo to nie. Chciałabym się już wyleczyć, bo to uciążliwe. Daje mi to do myślenia, że ja już nie znajdę nikogo kto mnie pokocha. Chciałabym się teraz do kogoś przytulić, czuć jakieś bezpieczeństwo, mieć poczucie, że komuś na mnie zależy. Tak było wtedy. Nie był idealny, ale zależało mu - szkoda,że tylko na chwilę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
